Wybieramy chwilówki

Chwilówka to ze swej natury drogi produkt pożyczkowy. Nie oznacza to jednak wcale, że nie może być on nieco tańszy. Rynek chwilówek jest bowiem na tyle duży, że już dzisiaj jest z czego wybierać. A oferty są na tyle różne, że poświęcając chwilę czasu na analizę tego rynku, można zaoszczędzić. I to całkiem sporo!

Porównywanie ofert chwilówek – na co zwrócić uwagę.

Wybór najlepszej dla nas chwilówki należy rozpocząć od zapoznania się z tym, co oferują nam parabanki. Problem w tym, że gro osób nie ma zielonego pojęcia na co właściwie zwracać uwagę! Jeżeli należysz do tej grupy, podpowiadamy, Wybierając chwilówkę zwróć uwagę przede wszystkim na:

  • Całkowitą kwotę, którą będziesz musiał oddać w ratach, co pozwoli zorientować się, ile „oficjalnie” kosztować Cię będzie chwilówka.
  • Wszystkie „nieoficjalne”, a więc dodatkowe czy ukryte koszty tj. prowizja za rozpatrzenie wniosku, prowizja za wypłatę pieniędzy, koszty obsługi domowej, itd.
  • Rzeczywistą Roczną Stopę Procentową, która powie Ci ile faktycznie wynosi oprocentowanie chwilówki, wliczając koszty dodatkowe (RRSO musi być podane w umowie chwilówki).
  • Możliwość rezygnacji z obsługi domowej i spłacania chwilówki przelewem – można na tym sporo zaoszczędzić

Nie należy także bać się pytać. Uczciwa firma, która proponuje nam znośne warunki, z pewnością nie będzie miała nic do ukrycia.

Internetowy przegląd chwilówek

Wiedząc na co zwracać uwagę, przejdźmy teraz do tego, gdzie właściwie porównywać chwilówki. Na szczęście w XXI wieku nie jest to wcale trudne. W końcu żyjemy w dobie Internetu.
Z ofertami chwilówek najlepiej zapoznać się zatem w sieci. O tym, co oferują pożyczkodawcy dowiemy się z oficjalnych stron parabanków, gdzie znajdziemy przykładową ofertę firmy. Aby otrzymać dokładną wycenę, zazwyczaj trzeba złożyć wniosek/skontaktować się z konsultantem. Oczywiście zwracając cały czas uwagę, na to co zostało wypunktowane w pierwszej części artykułu.
W ocenie poszczególnych chwilówek przydatne bywają też opinie tych, którzy już z nich skorzystali. Znaleźć je można na forach i portalach kredytowych. Ale uwaga! Firmy pożyczkowe dobrze wiedzą czym jest marketing szeptany i wiele opinii jest pisanych „na zamówienie”. Aby to zweryfikować warto więc skontaktować się z niektórymi opiniodawcami i wypytać, jak dokładnie wyglądała jego „przygoda” z daną chwilówką.

Porównywanie chwilówek jak najbardziej ma sens i często pozwala na zaoszczędzenie nawet kilkuset złotych. Absolutnie więc należy wystrzegać się impulsywnego podejmowania decyzji o wzięciu chwilówki, na podstawie kolorowej ulotki czy reklamy telewizyjnej. Bo gdyby dobrze się zastanowić, to Ci, którzy oferują najlepsze chwilówki wcale reklamować się nie muszą…

10 Comments
  1. Niestety, większość osób, która bierze chwilówki nie myśli o oprocentowaniu. Najważniejsze jest to, że można szybko mieć pieniądze, a jak spłacić? Dopiero po kilku miesiącach odkrywają, że ich zwyczajnie na to nie stać i wzięli za drogi kredyt.

    1. Lena chwilówki z samego założenia bierze się szybko:) Nikt nie chce zajmować się przeglądaniem ofert. Pieniądze na koncie mają być w 5 minut. Wiesz, że będę przez tydzień wyszukiwać oferty, jak pieniądze są mi potrzebne tego samego dnia. No wybacz;)

  2. I właśnie przez ten pośpiech, można bardzo dużo stracić. Ja wiąłem taki szybki kredyt i co? Problemy z regularną spłatą, bo okazało się, że rata jest trochę wyższa.Nie obwiniam banku, bo to ja dałem się nabrać i podpisałem umowę. Mogłem po prostu ją przeczytać, to wcale nie trwa aż tak długo.

    1. Ja mam poważny problem z impulsywnością! Często reaguje spontanicznie, a potem żałuje. Jak zobaczę coś ciekawego w sklepie, to już zaraz chcę kupić. Wszyscy wiemy, że sklepy też oferują pożyczki, to bardzo praktyczne rozwiązanie, ale czy opłacalne dla klienta? Jeśli uda się nam kupić coś w promocji, to nawet trochę wyższe oprocentowanie, nie jest takie straszne.

    2. Marketing szeptany jest okropny! Ja nie mam ochoty słuchać, co wybrać a czego nie? Sama chcę zdecydować w oparciu o fakty. Proszę mi napisać, jaka jest aktualna oferta banków. Ja sama najlepiej znam swoje potrzeby. Nie interesuje mnie kolorowa reklama ani zapewnienia “będzie dobrze”. Dla jednego najlepszym kredytem będzie ten, który ma najniższe oprpcentwanie, a dla innego z najniższą ratą. Jak można więc zapewniać, ten będzie dla Ciebie najlepszy? Skąd inni mogą wiedzieć, jaki kredyt będzie mi się podobał?

  3. Jak wybierać chwilówkę jeśli nikt jej nie udzieli? Pomyślcie o tych, którzy są bez pracy mimo bardzo dobrego wykształcenia, i coś im zaproponujcie. Ja najpierw chcę mieć pracę, dopiero potem zacznę brać kredyty, bo ja teraz? Wezmę i nie spłacę? Narobię problemów sobie i rodzinie. Nie o to chodzi. Młodzi wykształceni chcą pracy, dajcie im ją. I proszę bez umów śmieciowych i niskich wynagrodzeń, ja jestem specjalistą!

    1. Bardzo mądre pojeście. Jakby każdy kredytobiorca tak myślał, to pewnie byśmy nie mieli dzisiaj tylu dłużników. Nikogo nie oceniam, ale zauważcie, że najbardziej płaczą Ci, którzy jeszcze przed chwilą chwailili się swoim bogactwem. Nie mam nic przeciwko, ale skoro to wszystko było na kredyt? To jest niepoważne i nieodpwoiedzilane. Jak młode osoby chcą się same utrzymywać, jeśli nie potrafią wyjść z długów, mieszkając jeszcze u rodziców?

      1. Ci co na wszystko pożyczają, chwalą się każdym nowym zakupem! To jest śmieszne! Bo sami na to nie zapracowali. Ja cenię tylko tych, którzy ciężko pracują, nie proszą o pożyczki gdzie się da. Popatrzecie na ten portal, pełno takich prób!

  4. Tak poza tym, to moim zdaniem, klienci w bankach są za słabo weryfikowani. Nie powinno dawać się kredytów osobom, które jeszcze się uczą. Dopiero, jak skończą studia,pójdą do pracy, to jest poważne podejście do pracy i życia. Nie można studiować, pracować i może jeszcze dziecko?

    1. Takich osób jest coraz więcej:) Nie jest to dobre, ale co możemy zrobić? Możemy tylko lepiej wychowywać swoje dzieci:) Nie możemy im zabronić wyprowadzki z domu, ale niech będzie ona przemyślana. Nie mówię, kredyt mieszkaniowy można wziąć, ale bez wkładu własnego bez oszczędności? Na to bym się nie zgodziła!

Odpowiedz na „AdamAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *