Coraz więcej sposobów na odzyskiwanie należności

Do niedawna jedynym sposobem na odzyskanie przynajmniej części wierzytelności było skierowanie sprawy do komornika, który bardziej lub mniej skutecznie ściągał należność. Dziś poza komornikiem istnieje jeszcze kilka metod zmuszających kredytobiorców i nie tylko do spłacania swoich długów.

BIK

Biuro Informacji Kredytowej to dla wielu osób wystarczający straszak. Często informacja o możliwości znalezienia się na liście dłużników powoduje, że zaczynają się negocjacje dotyczące spłaty zadłużenia. Dlaczego tak się dzieje? Przede wszystkim każdy, kto zdaje sobie sprawę z tego, że wpis w BIK zablokuje mu nawet na kilka lat możliwość zaciągnięcia kredytu, otrzymania karty kredytowej, albo odzyskiwanie należności chociażby zakupów na raty, stara się temu zapobiec.

Firmy windykacyjne

Swego rodzaju alternatywą dla komornika stały się firmy windykacyjne. Wprawdzie nie mają tak szerokich uprawnień jak komornik, ale doskonale sobie radzą z niepłacącymi dłużnikami. Z jednej strony firmy zajmujące się odzyskiwaniem długów ukazywane są jako te, dzięki którym uda się spłacić każdą należność. Teoretycznie dają możliwość ustalenia wysokości raty, którą dłużnik jest w stanie spłacić. Wszystko wygląda pięknie, przynajmniej na reklamie. Niestety wiele firm windykacyjnych do odzyskania należności swoich klientów wykorzystuje metody rodem z filmów gangsterskich. Często oskarża się je o nękanie telefonami lub pismami osób zadłużonych. Wiele osób, zwłaszcza starszych, wystraszonych treścią pism, których nie rozumieją, spłaca należności, które już zostały spłacone albo uległy przedawnieniu. Zetknięcie się z firmą windykacyjną z pewnością nie należy do przyjemnych.

Market długów

W ostatnich czasach jedna z firm zajmujących się odzyskiwaniem należności stworzyła internetowy sklep, w którym można zakupić dowolną wierzytelność. Każdy ma prawo kupić dług wybranej osoby i umorzyć go lub spróbować odzyskać należną kwotę. Na liście do wykupienia znajdują się zarówno Ci, którzy nie spłacają kredytu hipotecznego, rat za samochód jak również osoby, których dług wynosi kilkadziesiąt złotych, ponieważ nie skończyły spłacać rat za pralkę czy telewizor. Zanim jednak wierzytelność znajdzie się na stronie internetowego sklepu z długami, firma będąca jego właścicielem wielokrotnie namawia do spłaty zadłużenia. Problem jednak w tym, że większość dłużników nie jest w stanie uregulować należności, choćby dlatego, że dochody zajmuje już komornik.

Komornik, BIK, firma windykacyjna czy Market Długów, to z pewnością nic przyjemnego, dlatego też zanim zaciągniemy dług warto dokładnie policzyć czy nas na to stać, ponieważ konsekwencje nie spłacania rat mogą być bardzo uciążliwe i ciągnąć się całymi latami.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *