RRSO - Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania

Który z dwóch kredytów będzie lepszy: kredyt hipoteczny na 10 lat, oprocentowany na 9% z prowizją 1% czy może kredyt 10-letni z oprocentowaniem na poziomie 7% i czteroprocentową prowizją? Nie wiesz? Nic dziwnego – przeciętny człowiek nie jest w stanie tego określić. I dlatego właśnie powstał wskaźnik Rzeczywistej Rocznej Stopy Oprocentowania (RRSO), dzięki któremu można bez problemu odpowiedzieć na postawione pytanie.

RRSO – wszystkie koszty w jednym miejscu

Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania to chyba najbardziej obiektywny ze wszystkich wskaźników, jakimi kuszą nas banki. Bo co z tego, że bank powie w reklamie o obniżeniu oprocentowania do np. 5%, jeśli odbije to sobie na ogromnej prowizji czy kosztach ubezpieczenia? W przypadku RRSO takie kombinacje są niemożliwe, gdyż uwzględnia on wszystkie koszty kredytu, a więc nie tylko oprocentowanie, ale także kwotę prowizji, ubezpieczenia, opłaty za złożenie wniosku i tak dalej i tak dalej. Jak by tego mało, RRSO uwzględnia także zmianę wartości pieniądza w czasie (dyskonto, czyli zasada, że dla kredytobiorcy lepiej jest zapłacić ratę za rok niż np. za miesiąc).

Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania stanowi więc wskaźnik (prawie) idealny i – co ważne – MUSI być podawana w każdej reklamie kredytów oraz w samej umowie kredytowej. Reguluje to ustawa o kredytach konsumenckich, w której znajduje się także wzór na obliczenie RRSO.

Problemy z RRSO

Pomimo, że Powodów jest kilka. Przede wszystkim chyba boimy się wybierać kredyt w oparciu o coś, czego do końca nie rozumiemy (albo nie chcemy zrozumieć). Problemem jest także niska wiedza Polaków o finansach, ekonomii czy kredytach. Efekt jest taki, że RRSO jest bardzo często mylony z oprocentowaniem nominalnym albo w ogóle nie jest brany pod uwagę przy wyborze kredytu. A szkoda, bo wskaźnik ten, może powiedzieć nam bardzo dużo… choć nie wszystko.

Wskaźnik niedoskonały

Z poprzednich akapitów wynika, że porównanie kredytów powinno być banalnie proste – patrzymy tylko na RRSO i wszystko staje się jasne. Czy tak jest w rzeczywistości? Odpowiedź brzmi: nie.

Wskaźnik RRSO  nie do końca bowiem „nadąża” za zróżnicowanymi ofertami banków i przy kredytach o różnych parametrach, staje się mniej obiektywny. RRSO jest dobrym porównaniem dwóch kredytów hipotecznych, jeśli okres kredytowania jest równy. Jeśli jednak zestawimy dwa kredyty hipoteczne o okresie spłaty, odpowiednio – 15 i 50 lat oraz równych pozostałych parametrach, okaże się, że niższy RRSO ma drugi kredyt, choć w jego przypadku oddajemy bankowi 4 razy więcej pieniędzy…

Poza tym, RRSO krytykuje wielu pożyczkodawców, uznając wskaźnik za całkowicie nieprzydatny w przypadku krótkoterminowych pożyczek. Trudno fakt ten jednoznacznie stwierdzić, bowiem krytyka RRSO przez pożyczkodawców może mieć też inne źródło – wskaźnik ten dla szybkich pożyczek jest ogromny, co może zniechęcać część ich klientów.

Podsumowując: Rzeczywista Roczna Stopa Oprocentowania to bardzo przydatny wskaźnik, ale, tak jak inne narzędzia, nie jest on doskonały. RRSO na pewno warto więc wziąć pod uwagę w czasie wybieranie kredytu, ale dużo bardziej pomocne mogą być inne wskaźniki – zdrowy rozsądek czy chłodna kalkulacja. Bo przecież żadne matematyczne obliczenia nie zastąpią ludzkiego rozumu.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *