Przyszłość pożyczek prywatnych w Polsce.

Wraz z rozwojem Internetu, w Polsce pojawił się produkt określany mianem „pożyczek prywatnych”. I niemal natychmiast został okrzyknięty jako coś rewolucyjnego, co na zawsze zmieni układ sił na rynku pożyczek i kredytów. Tymczasem, mimo upływu lat, pożyczki prywatne wciąż są mało rozpowszechnione, a słyszało o nich raczej niewielu. Jak jest w związku z tym przyszłość pożyczek prywatnych w naszym kraju?

„Dam pożyczkę”

Na początku wyjaśnijmy jedną rzecz – mówiąc o pożyczkach prywatnych, mam na myśli pożyczki oferowane w ramach ogłoszeń zatytułowanych „dam pożyczkę”, które znaleźć można na forach internetowych i w serwisach kredytowo-pożyczkowych, a także na portalach ogłoszeniowych. Nie chodzi mi tutaj o pożyczki społecznościowe, które powoli, systematycznie, zdobywają zaufanie Polaków.

Rozczarowanie pożyczających, brak inwestorów

A jak to jest z pożyczkami prywatnymi? Raczej nieciekawie. Ogłoszeń w stylu „dam pożyczkę” jest jak na lekarstwo, a serwisy które starają się pośredniczyć w pożyczaniu pieniędzy, pozostają w cieniu i mało kto potrafi wymienić ich nazwy.
Powodem takiego stanu rzeczy jest przede wszystkim mała liczba inwestorów. Pożyczki prywatne to inwestycja alternatywna, która w żaden sposób nie może równać się z akcjami giełdowymi czy kruszcami. Dochodzi tutaj także czynnik psychologiczny – Polacy są narodem nieufnym, a pożyczanie pieniędzy komuś z drugiego końca kraju wymaga jednak nieco zaufania.
Inna sprawa, że pożyczający nie chcą często tego zaufania „zbudować”. Pożyczki prywatne – w przeciwieństwie do tzw. szybkich pożyczek – wymagają zabezpieczenia, najczęściej w postaci weksla In blanco lub zastawu. Gdy pożyczkobiorcy zdają sobie sprawę z tego faktu, bardzo często rezygnują z pożyczki i… udają się do parabanku. Po dużo droższą chwilówkę, która nie wymaga za to żadnych formalności.

Co będzie dalej?

Sytuację na rynku pożyczek prywatnych można więc nazwać patową. Z jednej strony inwestorzy nie chcą pożyczać, bo jest to dla nich zbyt ryzykowne, a z drugiej strony pożyczkobiorcy nie chcą w żaden sposób tego ryzyka zmniejszyć. Póki coś się w tej gestii nie zmieni, trudno mówić o tym, by pożyczki prywatne stały się powszechnym sposobem na szybką gotówkę.

20 Comments
  1. Polacy chcą pieniędzy, ale żeby je oddać? To jest bardzo poważny problem całego rynku pożyczek. Po prostu większość nie chce ponosić odpowiedzialności. Chce pieniędzy, chce imprez, chce drogich zakupów…ale żeby zapewnić drugiej stronie poczucie bezpieczeństwa?

    1. Polaczki już tak mają, pożyczają gdzie się da! A oddają, jak ktoś ich na ulicy ścignie. Trochę inne są kobiety – pożyczające nałogowo pieniądze. Czy wiecie, że pożyczki także mogą uzależnić? I to obie płci.To nie tak,że tylko mężczyźni się zapożyczają dla swoich kobiet:)

      1. Tak, ale nie zapomnijamy o zarobkach. Jeśli są one niskie, to szukamy pieniędzy dosłownie wszędzie. Czasami pożyczając już mamy nieuczciwe zamiary, ale czy nie zmusza nas do tego nieciekawa sytuacja? Nie zawsze da się dużo zarobić, nawet jeśli człowiek bardzo się stara. Ale jak zacznie? To powinien spłacić wszystkie zobowiązania, a nie zmieniać miejsce zamieszkania itp.

        1. Niskimi zarobkami nie można tłumaczyć zwykłego oszustwa! Ja też nie mam na wiele rzeczy, ale nie chodzę i nie kradnę, nie wyciagam też pożyczek. Po prostu staram się oszczędzić na każdym kroku. Nie odmawiam sobie wszystkiego, ale jak nie mam pieniędzy, nikt mi ich nie pożyczy, bo nie będę mogła oddać. To po co tak nieuczciwe kombinować? Pomyślcie jakbyście wy się czuli, gdyby ktoś was tak oszukał.

          1. Już długo chodzę po tym świecie i powiem wam, że ludzie zawsze oszukiwali. Ileż to ja pożyczek prywatnych nie odzyskałam, ale co? Trzeba było odpuścić i zapomnieć. Bo gdyby człowiek się tym katował? Chodził po sądach? Z jakimi dowodami? Poza tym pewna sympatia była, i trudno by mi było się sądzić o kilkaset złotych. Jedna rada, nie pożyczajcie dużo.

          2. Czy takie ogłoszenia są bezpieczne? Ja myślę, że jednak nie, bo może ktoś mi pożyczyć pieniądze, a jutro napuścić na mnie zbirów i pomnożyć mój dług. Ja się czuje bezpiecznie, tylko pożyczając pieniądze w banku. Choć rozumiem, że to taka nowocześność pożyczyć pieniądze przez internet.

  2. Ja myślę, że to pożyczki prywatne nie mają w Polsce żadnej przyszłości. Przyjrzyjmy się bowiem działalności banków, co się stanie, jeśli zwykli ludzie zaczną pożyczać innym pieniądze? Jeden wielki kryzys, bo wszyscy zostaniemy bez pieniędzy. Lepiej trzymajcie na bezpiecznych kontach oszczędnościowych, w banku nikt was nie wykorzysta i nie oszuka.

    1. Ja jestem świeżym absolwentem i bez prywatnej pożyczki nie ruszę. Potrzebuję pieniędzy na kurs, bo po 5 latach studiów, nie mam żadnych uprawień. Nie tylko ja mam ten problem, bo żyjemy w kraju, gdzie pracodawcy na wszysko chca mieć papierek, ale sami szkoleń nie opłacą. Taki system nie ma racji bytu i wcześniej czy później, wszyscy młodzi będą bez pracy. Coś się musi zmienić i to szybko!

      1. Nie mówcie, że pożyczki społecznościowe nie będą się w Polsce rozwijac. Otóż będę, pytanie tylko w jaki sposób? Bo albo pójdą w złym kierunku albo dobrym. Źle będzie, jeśli będą udzielane “anonimom”. Dobrze jeżeli doczekamy się profesjonalnej weryfikacji! A co myślicie o tym połączyć profil społecznościowy na portalu pożyczkowym z innymi portalami, może to nam coś więcej powie o pożyczających?

        1. Dla mnie pożyczki społecznościowe są śmieszne! Czy ktoś traktuje je poważnie? Ja bym nigdy nie pożyczyła pieniędzy obcej osoby, jakią mam pewność komu pożyczę? Ileż to było historii o fałszywych profilach, nie boicie się tego?

          1. Przepraszam, ale ja udzielam pożyczek społecznościowych i nie czuję się niepoważnym inwestorem. Może po prostu spróbuj i sama się przekonaj, a nie z góry, tak negaywnie oceniasz? Jak się czegoś boisz, to nie musisz od razu obrażać.

          2. Na pewno pożyczki prywatne nie zastąpią pożyczek bankowych, ale będą sporą konkurencją. Należy bowiem zauważyć, że coraz więcej klientów jest bardzo niechętnie przyjmowana przez banki. Może więc osoby prywatne? Pod warunkiem, że wysokość oprocentowania się zmniejszy. Odsetki są wyolbrzymione i psują rynek!

          3. Każdy z Nas może decydować o tym, co robi ze swoimi pieniędzmi! Nikt nie ma prawa za niego decydować! Ja się często spotykam z sugestiami, że powinnam zrobić, to i to. Ale hallo, czyje to są pieniądze? Sama je zarobiłam i sama mogę zadecydować, czy je komuś pożyczę, czy zainwestuję w złoto, czy też odłożę na rodzinne wakacje. Nie krzycie na siebie, bo nic nie będzie z tej dyskusji! Na spokojnie się zastanówmy, czy pożyczki społecznościowe są bezpieczne, dla obu stron?

          4. Takie pożyczki będę bardzo potrzebne! Nie odrzucajcie ich ze względu na wysokie koszty, bo jak chcecie żyć? Ja teraz szukam pracy, o umowie o pracę mogę tylko pomarzyć. Mi minimum całkowicie wystarczy, ale nie w oparciu o umowę o dzieło. To jest śmieszne! Pracownik, który godzi się na niższe zarobki, chce mieć chociaż stabilność. Nie wspomnę o możliwości awansu! Bo szkolenia słyszałam, że trzeba sobie samemu opłacić, “darmowa edukacja to mit”.

  3. Niestety Gosia, pracodawcy, którzy zatrudniają w oparciu o te wszystkie “śmieciowe” umowy uważają, że ich także minimum obowiązuje, a nawet proponują mniej. Bo przecież 5 zł za godzinę, to całkiem dużo! No pewnie, jak spojrzymy na te wszystkie promocje w sklepeach. To wtedy tylko kredyty bez BIK Nas uratują!

  4. Takie pożyczki prywatne nie przyjmą się w kraju, gdzie każdy kogoś o coś podejrzewa. Podejrzewamy, że Ci co od nas pożyczają, nie zwrócą, to po co im pożyczamy? Podejrzewamy, że strona udzielająca pożyczki naliczy duży procent. Bez zaufania, z tak dużą podejrzliwością, się nie uda.

  5. Ludzie chcą pracy nie pożyczek;) Piszcie o tym, jak też pożyczki mogę wpłynąć na zatrudnienie, ewentualnie. Może jakieś kursy, szkolenia? ale nie piszcie o “życiu na kredyt”, bo to bardzie nieprofesjonalne;)

  6. Nie ma co myśleć o przyszłości, pomyślmy o teraźniejszości. Co robicie, jak osoba prywatna nie oddaje wam pieniędzy? Upominacie się? Krzyczycie czy spokojnie rozmawiacie? Ja bym się chyba wściekł, jakby mnie ktoś oszukał i nie spłacił pożyczki. Jakoś nie wierzę w te wszystkie historie o nagłej utracie pracy, pracy pewnie nigdy nie było!

  7. Pracodawcy nie są poważni! A ile oni zarabiają? Całkowity brak szacunku do swoich pracowników, kto pracuje na ich sukces? My! Więc czemu nas nie docenią? Nie mówię już o pochwałach, ale o stałym i rozsądnym wynagrodzeniu. Tak aby nie trzeba było liczyć każdej złotówki!

  8. Pracodawcy myślą tylko o tym, jak wydać te zarobione przez Ciebie pieniądze;) Raczej nie myślą o tym, jak polepszyć Twój byt, tylko swój! To jest bardzo smutne, bo co wyniknie z tego ogólnego egoizmu? Na pewno nic dobrego. Tylko kto wychowuje tych egoistów? Szacunek do innych ludzi wynosimy przede wszystkim z domu. Znam takich właścicieli firm, którzy szanują wszystkich pracowników. Nawet tych, którzy “tylko…”. Doceniać powinniśmy bowiem przede wszystkim tych, którzy się angażują:) Co Nam po specjaliście za którym cały czas będziemy musieli biegać i podnosić mu pensje? Czy Nasza firma w efekcie nie straci na takiej współpracy?

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *