Pożyczki społecznościowe w praktyce

Gdy kilka lat temu pożyczki społecznościowe debiutowały w polskim Internecie, wiele mówiło się o ty, że może to być produkt rewolucyjny, który nie tylko zastąpi chwilówki, pożyczki na dowód i inne podobne produkty pożyczkowe, ale także będzie poważną alternatywą dla kredytów gotówkowych. Tak się jednak nie stało, a choć w Polsce działa obecnie kilka serwisów pośredniczących w pożyczkach społecznościowych, wciąż jest – bądźmy szczerzy – mało popularna forma pożyczania pieniędzy.
Ale dlaczego tak jest!? Przecież pożyczki społecznościowe są szybkie, wygodne, a do tego jeszcze tanie – ich oprocentowanie to tylko kilkanaście procent w skali roku. W czym więc problem? Ano w tym, że praktyce pożyczki społecznościowe wcale nie wyglądają tak „kolorowo” jak wszystkim się wydaje.

Pożyczki społecznościowe – tylko dla zaufanych

Przede wszystkim, wbrew temu co mówiło się przed startem pożyczek społecznościowych w Polsce, tego typu pożyczki wcale nie są dla każdego, a żeby otrzymać pożyczkę społecznościową trzeba się nieźle namęczyć. Chodzi głównie o to, że inwestorzy są nieufni i nie rozdają swoich pieniędzy na prawo i lewo. I słusznie. Bo niby na jakiej podstawie mam zakładać, że ktoś z drugiego końca Polski, którego nigdy nie widziałem na oczy, jest uczciwy i odda pożyczone pieniądze?
Sprawę tę miał rozwiązać system weryfikacji, ale… nie rozwiązał. Bo co z tego, że portal potwierdzi dowód osobisty albo numer telefonu pożyczającego – skoro ten nie będzie chciał płacić, to nie zapłaci. I wszystko i tak oprze się o windykację i sądy, czego inwestor z pewnością chciałby uniknąć.
Większe nadzieje rokuje system weryfikacji finansowych, czyli oceny pożyczkobiorców przez niezależne firmy. Przypomina to nieco badanie zdolności finansowej przez banki i rzeczywiście może być wiarygodnym systemem oceny kontrahenta. Szkoda tylko, że na weryfikację finansową decyduje się ciągle niewielka część pożyczkobiorców…

Budowanie ratingu

Ważną kwestią w świecie pożyczkach społecznościowych jest też rating, który odzwierciedla historię danego użytkownika i to, czy systematycznie spłacał on swoje pożyczki. Rating jest z pewnością pomocny dla inwestorów – w wyborze komu powierzyć swoje pieniądze. Dla nowych użytkowników jest jednak utrapieniem.
A to dlatego, że „świeżak”, który nie ma jeszcze wyrobionego ratingu, ma raczej niewielką szansę na otrzymanie atrakcyjnej pożyczki. W najlepszym razie dostanie ją po najwyższym, 24 – procentowym oprocentowaniu. Mało tego, kwota pierwszych pożyczek jest mocno ograniczona. W serwisie Kokos.pl jest to na przykład:

  • 1000zł – dla 1 pożyczki
  • 2500zł – dla 2 pożyczki
  • 5000zł – dla 3 pożyczki

Większe kwoty możemy pożyczać dopiero po wzięciu i spłaceniu trzech pożyczek. Tak więc, by pożyczyć 10 000 złotych trzeba starać się o to wiele miesięcy wcześniej i w tym czasie z sukcesem zakończyć kilka aukcji. Teoria o tym, że pożyczki społecznościowe są szybkim sposobem na gotówkę także jest zatem mocno przesadzona.

Jak widać, pożyczki społecznościowe w rzeczywistości nie wyglądają zatem tak cudownie jak zapowiadano. Ale bez przesady – mimo wszystko uważam, że jest to ciekawy i w gruncie rzeczy korzystny sposób pożyczenia pieniędzy. Trzeba tylko nieco dopracować cały system, co, jestem pewien, jest tylko kwestią czasu.

11 Comments
  1. To będzie zależeć przede wszystkim od administratorów. Jeśli nie będą przymykać oczu na oszustów. Oszustwa są widoczne gołym okiem;) Jeżeli będę zachęcać nie tylko do pożyczania a także do inwestowania. To na pewno będzie do sukces. Może po prostu trzeba administratorów zmienić;)

  2. Ja bym przede wszystkim w działaniach promocyjnych skupiła się na, korzystniejszej inwestycji. Tu musi wejść mądry matematyk;) Trzeba dokładnie policzyć, ile zyskujemy na lokatach ( nie zapominajmy o procencie składanym), a ile inwestując w pożyczki społecznościowe. Nikt przecież nie będzie inwestował wszystkich oszczędności;) Ale drobniejsze kwoty można zaryzykować:)

  3. Nie można zakładać tylko, że od razu wszyscy nam zaufają. Ja nie rozumiem, czemu wszyscy od razu oczekują dużych pożyczek. Co to? Jedyny sposób na wyjście z dołka finansowego? Jedna osoba nie rozwiąże wszystkich naszych problemów. Spróbować warto i nie nastawiać się na to, że na pewno “społeczeństwo” nam pomoże, nie ma takiego obowiązku;)

  4. Nie ukrywajmy, działalność tych portali,jest właściwie nieznana. Nic się na ich temat nie mówi, widzieliście gdzieś jakąś reklamę poza internetem? Czy w gronie waszych znajomych rozmawia się o takich pożyczkach? Ja dopiero na tym portalu pierwszy raz usłyszałem. Na pewno zainteresuje się tematem, także od strony biznesowej:)

  5. Bo ludzie od razu myślą, że inni muszą im pożyczyć, a oni? Nawet jak mają jakieś oszczędności, to o tym nie pomyślą. To ich kasa, i nie będę się dzielić! Niestety żyjemy w takim społeczeństwie, które jest skupione wyłącznie na własnym szczęściu. Mi akurat daje szczęście pomaganie innym, ale na pewno jestem wyjątkiem;)

  6. Ty masz w obowiązku pożyczyć pieniądze wszystkim tym, którzy Cię poproszą! Nie mam mowy o odmowie, bo wyjdziesz na skąpą osobę. Zaraz będzie, że nie umiesz się dzielić. Portale social lending są bardzo ciekawe. Jednak mowa o symbolicznym 1% jest niepoważna. Wyższe oprocentowanie mają lokaty, a chyba nie chodzi o to aby tracić;)

  7. Portale społecznościowe o charakterze pożyczkowym mają problem z zainteresowaniem z powodu braku zaufania, inwestorów. Chętni do pożyczenia będą zawsze. Pożyczają nawet osoby, które mają bardzo dużo pieniędzy, kto by się nie skusił na taki niski procent? Zawsze można te pieniądze mądrze zainwestować. Ludziom trzeba wytłumaczyć, że mogą zyskać na tym więcej, niż w przypadku korzystnia z produktów w bankach. Choć powiem Wam, że znalazłem konto oprocentowanie na 7%.

  8. Odpowiedź na pytanie: Dlaczego brakuje inwestorów na portalach społeczniściowych jest bardzo prosta. Nikt się nimi nie interesuje! Nikt nie dba o ich prawa! W lokatach bankowych zarabiamy mniej, ale pieniądze te są gwarantowane. Nie możemy obawiać się ani utraty kapitałów ani odsetek. Jeśli przyjrzymy się trochę historii kont oszczędnościowych, to zauważymy, że są one coraz lepsze. Ja bym chciała konto oszczędnościowe ze swobodą wypłat. Nie tylko jedna w miesiącu. Dlaczego nie piszecie o tej formie oszczędzanie, skoro jesteście portalem finansowym? Ludzie nie chcą czytać wyłącznie o kredytach. Są jeszcze tacy, którzy chcą mądrze zainwestować.

  9. W praktyce, to grupą poszkodowaną, są inwestorzy. Dba się o dobro pożyczających, tych którzy mają problemy, bo pożyczyli, bo potrzebują na coś ważnego, a co z tymi, którzy po prostu chcą mądrze zainewstować oszczęności? Przecież rozsądek nakazuje aby oszczędzać tam gdzie dają większy procent, prawda?

    1. To Wy nie wiecie, że trzeba tylko pomagać? Nie myślcie o własnych interesach albo dorobieniusię się czegokolwiek. Jak Wam więcej przybędzie, to bardzo szybko zostanie Wam to odebrane. Po pierwsze rodzina, skoro zarabiasz więcej, to się podziel. Po drugie znajomi, zarabiasz najwięcej, to zapłać. I wiele wiele innych sytuacji. Dlatego zawsze mówcie, że zarabiacie minimum i cały czas grozi Wam zwolnienie:)

    2. A mi się pomysł bardzo podoba! Ja bardzo lubię portale społecznościowe. Zanim pożyczę poznam osobę. Jeśli nie będzie chciała ze mną rozmawiać, to już będę wiedział, co myśleć. Chętniej pożyczę kobietom, one mają trudniejszą sytuacje:) Ja w mojej firmie zatrudniam kilka i nie płacę minimum, bo kto za to da radę?

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *