Zamiast „Rodziny na swoim” - „Mieszkania dla Młodych”

Wraz z końcem roku 2012 wygasł rządowy program „Rodzina na swoim”. Wielu młodych polaków dzięki temu programowi zakupiło mieszkania, zarówno na rynku pierwotnym jak i wtórnym lub wybudowało swoje domy. Już w połowie 2012 roku rozpoczęły się prace nad nowym programem, który miałby zastąpić ten wygasający. Powstały zatem pierwotne założenia programu „Mieszkanie dla Młodych”. Natomiast sam program został publicznie ogłoszony w drugiej połowie 2012 roku.

Rządowy program miał wspierać zarówno rodziny jak i singli chcących nabyć mieszkanie. W założeniach była 10-procentowa dopłata do kredytu mieszkaniowego. Jeśli rodzina starająca się o kredyt posiada dzieci to wysokość dopłaty wzrasta w zależności m.in. od ich liczby. Dzięki takim założeniom program „Mieszkanie dla „Młodych” został potraktowany nie tylko jako wsparcie dla młodych ludzi w nabyciu mieszkania, ale również jako akt polityki prorodzinnej.

Niestety okazuje się, że założenia programu rządowego w rzeczywistości w dużym stopniu ograniczają młodym ludziom dostęp do nowych mieszkań. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna” “Nowy program nie obejmuje dofinansowania zakupu na rynku wtórnym ani też budowy domu. Umożliwia jedynie zakup mieszkania (w budynku, w którego  skład wchodzą co najmniej dwa takie lokale) na rynku pierwotnym”. Wartym zaznaczenia jest fakt, że w 2012 roku w prawie 3 polskich powiatów nie powstał ani jeden budynek spełniający powyższe warunki. Jak zatem wyliczyli specjaliści nawet 4 miliony młodych nie ma szans na skorzystanie z tak sformułowanego programu.

Warto również wspomnieć, że rządowy program w ogóle może nie wejść w życie, gdyż pod względem prawnym może zostać uznany za niedozwoloną pomoc publiczną. Nie jest to zarzut bezpodstawny, ponieważ pieniądze trafią do bardzo ograniczonej grupy przedsiębiorców jakimi są deweloperzy oraz spółdzielnie mieszkaniowe, które oferują mieszkania w budynkach wielorodzinnych na rynku pierwotnym.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *