Kredyt hipoteczny – jak podjąć słuszną decyzję?

Mieszkanie lub dom to miejsce, gdzie każdy powinien czuć się dobrze i bezpiecznie. Jednak nie wszystkich stać na zakup własnego lokum, ponieważ ceny za nieruchomości są naprawdę wysokie. W takiej sytuacji dobrym rozwiązaniem jest kredyt hipoteczny. Przeważnie czas spłaty to kilkanaście lat. Jednak plusem jest to, że posiadamy mieszkanie na własność. Oczywiście kredyt powinien być przez nas dobrze przemyślany. Musimy wiedzieć, że będziemy w stanie spłacać comiesięczną ratę. W innym wypadku zaciągnięcie kredytu nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Pamiętajmy, że każdy kredyt to zobowiązanie wobec banku. Musimy regularnie spłacać ratę, na którą sumę się zobowiązaliśmy. Jeżeli nasza sytuacja finansowa nie jest stabilna np. nie mamy stałej pracy lub nie mamy pracy w ogóle, nie powinniśmy angażować się w pożyczki kredytowe. To może przysporzyć nam w przyszłości kłopotów i problemów.

O kredyt mogą się oczywiście ubiegać osoby pełnoletnie, które dostarczą odpowiednie dokumenty m.in. dotyczące miejsca zatrudnienia. Taki stan rzeczy może być dość kłopotliwy dla studentów, którzy chcieliby kupić sobie mieszkanie w miejscowości, w której się uczą. W tej sytuacji problem mogą rozwiązać rodzice, którzy sami ten kredyt mogą wziąć. Mimo wszystko takie rozwiązanie to jeden z lepszych pomysłów, ponieważ student może wynająć jeden z pokoi innej osobie. W ten sposób zarobi chociaż na połowę raty. Studenci często decydują się na zakup własnego lokum, ponieważ wiążą przyszłość z danym miastem.

Na jaką sumę wziąć kredyt hipoteczny ? To zależy od ceny mieszkania lub domu, który nas interesuje. Najlepiej przejrzeć najciekawsze oferty, poprosić o radę znajomych lub przyjaciół. Przeważnie minimalna cena za mieszkanie to ok. 100 000 zł. Cena jest zależna od ilości pokoi, metrażu oraz miejsca w jakim znajduje się mieszkanie. Nie podejmujmy decyzji pochopnie. Dobrze jest obejrzeć mieszkania, zastanowić się. Taki zakup to często inwestycja na całe życie. Dlatego warto poświęcić trochę czasu na przejrzenie wszystkich możliwych ogłoszeń.

Praktycznie każdy bank ma w swojej ofercie kredyt hipoteczny. Jednak tutaj także trzeba wybrać odpowiednią możliwość. Warto zwrócić uwagę na oprocentowanie, maksymalną kwotę kredytu, zasady i reguły kredytu. Opinie innych klientów banku są również bardzo pomocne. Najpewniejsze informacje uzyskamy z pewnością udając się osobiście do banku. Dzięki temu uzyskamy odpowiedzi na frapujące nas pytania.

Konsekwencje w przypadku niespłacania kredytu mogą być tragiczne. Możemy stracić mieszkanie, które zakupiliśmy za pieniądze uzyskane z pożyczki. Jednak w razie jakichkolwiek problemów finansowych powinniśmy udać się do banku, który udzielił nam kredytu i poprosić o inny termin spłaty. Jest szansa, że bank dojdzie z nami do konsensusu i zaproponuje dogodne dla każdej strony rozwiązanie problemu. Najważniejsze, aby nie zostawiać takiej sytuacji samej sobie.

Kredyt hipoteczny to rozwiązanie dla osób, które pragnął posiadać swoje cztery kąty, ale nie dysponują większą suma pieniędzy. Dzięki systemowi ratalnemu każdy może zostać posiadaczem własnego mieszkania i cieszyć się pełną wygodą i funkcjonalnością lokum.

12 Comments
  1. A ja ostatnio czytałam, że Polacy pożyczają minimum 200 tysięcy na mieszkanie. Myślę, że ta kwota jest znacznie bardziej realna, niz 100 000 PLN. Owszem są takie “obszary” gdzie możemy kupić mieszkania, nawet za 800 zł za 1 metr kwadratowy ( Bytom) – oczywiście mieszkanie o najniższym standardzie. Załóżmy bowiem, że każdy chce mieć minimum te 30 metrów kwadratowych – gdzie dzisiaj mieszkanie kosztuje 3 300 zł za jeden metr?

  2. Dlaczego nie kupujemy mieszkań za gotówkę? Czy chodzi o niskie zarobki? Czy o niechęć do oszczędzania? Czyżbyśmy nie zdawali sprawy z tego, ile takie kredyty kosztują? Wiem, że u Nas nikt nie zarobi w miesiącu nawet na jeden metr kwadradowy, ale 2 osoby? Dlaczego się nie uprzeć i wspólnie nie dążyć do celu?

  3. Moim zdaniem nie kupujemy mieszkania “za gotówkę”, bo nikt Nam nie mówi, że “tak też można”. Cały czas słyszymy o “tanich kredytach mieszkaniowych”, czy nie ma w tym zbyt dużo przesady? Dlaczego nie powstaną jakieś programy oszczędnościowe? Nie mam na myśli książeczek mieszkaniowych, ale jakieś programy,produkty, “mobilizatory” – akcja promocyjna, czemu w to nikt nie zainwestuje? Po co wpędzacie ludzi w kredyty?

  4. Na pewno powinniśmy skontaktować się z dobrym doradcą finansowym! Nie mam na myśli tych, którzy zajmują się “namawianiem na kredyt”, ale tych, którzy posiadają już jakąś pewną wiedzę na temat finansów. Nie tylko tę z Internetu! Nie tylko tę z Uczelni! Po prostu taką życiową. Nikt mi nie powie, że ktoś kto zarabia 1200 zł, powinien mieć kredyty na łączną ratę 600 zł, to zdecydowanie za dużo!

  5. Nie śpieszyć się! Nie śpieszmy się do życia z kredytem, bo to nie jest takie proste, jak teraz zakładamy. Inni mają kredyty, spłacają je? To Nam też się uda? Takie myślenie, nie wróży sukcesu! Skąd bowiem wiemy, co te osoby dokładnie robią? Wcale nie muszą być z nami szczere! Może rodzice bardzo pomagają takim parom?

    1. Przede wszystkim myślcie racjonalnie! Nie słuchajcie tak do końca, co wam mówią w banku, nie zapominajcie o tym, że ich pensja zależy także od ilości sprzedanych kredytów. Więc? Więc wbrew pozorom będą się starali na was zarobić. Pomyślcie co wy sami byście robili? Też byście się cieszyli z każdego sprzedanego kredytu i mało by was obchodziło, czy kogoś stać czy nie stać na ten kredyt. To jest jest dobre, ale co możemy zrobić? Tylko samemu bardzo dokładnie policzyć!

  6. Jedyna słuszna decyzja to rezygnacja z kredytu hipotecznego! Spójrzcie na wysokość oprocentowania,kto ma takie pieniądze? Kto chce tyle płacić? Naprawdę już lepiej oszczędzać przez kilka lat i zrezygnować ze wszystkich przyjemności!Na początku wydaje się to trudne, a nawet niemożliwe. Ale kiedy minie pierwszy rok, będzie znacznie łatwiej. Ja nie wyobrażam sobie nawet roku spłacać tak wysoko oprocentowanego kredytu! Czysta głupota!

  7. Ja szukam kredytu mieszkaniowego, ale naprawdę nie chcę spłacać po 1000 zł przez 30 lat, to zdecydowanie za dużo. Zwłaszcza dlatego, że ja zamieszkam tylko na kawalerce, więc? Więc mi się to zwyczajnie nie opłaca. Kredyty hipoteczne są zdecydowane zbyt wysoko oprocentowane, całkowicie “oderwane od rzeczywistości portfeli swoich klientów”, czemu nikt tego nie zauważa i nic z tym nie robi?!

  8. Na pewno nie powinniśmy podejmować jej sami. Coraz częściej słyszymy o tym, że kobietom nie chce się pracować. Co się z Wami dzieje drogie Panie? Nie rozumiem Waszego zachowania. Macie takie same szanse zarabiać pieniądze, jak mężczyźni. Dlaczego coraz rzadziej korzystacie z tej szansy? Czego tak właściwie boicie się na rynku pracy?

  9. Myślę, że ktoś tu zapomniał wspomnieć o tym, iż decyzje podejmuje się razem z ekspertem. Klient w żadnym wypadku nie zostaje sam. Ekspert razem z klientem wylicza jego zdolność kredytową i pyta o wszystkie możliwe szczegóły z życia finansowego klienta ( tylko od samego klienta zależy to, czy i w jakim stopniu jest szczery). Klient jest także uświadamiany na temat ryzyka kredytowego ( nie tylko w przypadku kredytów walutowych), wie on więc, że powinien posiadać oszczędności na wypadek utraty pracy, jednocześnie bank proponuje ubezpieczenia ( co nie oznacza, że nie musimy zupełnie martwić się stanem bezrobocia!).

  10. Tylko, który klient jest szczery z tym ekspertem? Tacy szczerzy klienci zdarzają się bardzo rzadko. Większość uważa, że dochód trzeba ukrywać ( a dokładnie to znacznie go zawyżać) i nie zdaje sobie sprawę, w jakie kłopty “się pakuje”. Na doradców nie można powiedzieć złego słowa, źli sa klienci, którzy oszukują!

  11. Na pewno powinniśmy porozmawiać z bliskimi! Powinni znacznie wcześniej przygotować się na naszą wyprowadzkę. Może chcą nam pomóc? Rodzice nie mają obowiązku informować nas o wszystkich posiadanych pieniądzach. Być może czekają z tą informacją do momentu aż podejmiemy tak poważny krok! Moi rodzicie bardzo mi pomogli, gdy otrzymałem już kredyt. Najpierw chcieli mi dać pieniądze na wkład własny, ale powiedziałem, że bardziej będę potrzebować ich na remont. Przestrzegam przed zaciąganiem kredytów mieszkaniowych bez pozostawienia sobie żadnych oszczędności. To się może bardzo źle skończyć. O przespanych nocach możemy zapomnieć!

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *