Koszt kredytu - jak banki zarabiają na kredytach

Każdy bank oferuje swoim klientom wiele usług – od prowadzenia zwykłego rachunku bankowego, przez rachunki oszczędnościowe, firmowe czy maklerskie, lokaty, przelewy bankowe, aż po kredyty. To właśnie te ostatnie stanowią dla banków główne źródło utrzymania. Bo udzielanie kredytów to bardzo dochodowy biznes. Jak bardzo i na czym właściwie zarabiają banki? Sprawdźmy.

Marża przede wszystkim

Banki zarabiają na kredytach, ponieważ kredytobiorcy oddają – w formie odsetek – więcej niż pożyczyli. Należy jednak pamiętać, że tylko część odsetek, stanowi faktyczny dochód banku. Instytucje te muszą bowiem skądś brać pieniądze, niezbędne do udzielania kredytów. A to kosztuje.

Banki pozyskują kapitał na kredyty z dwóch głównych źródeł: od innych banków lub… od klientów. W pierwszym przypadku, bank pożycza pieniądze od innego banku. Oprocentowanie takiej międzybankowej pożyczki jest bliskie aktualnej stopie WIBOR, czyli wynosi około 4%. Druga możliwość zakłada finansowanie kredytów z depozytów złożonych przez klientów banków w formie lokat bankowych, oprocentowanych na podobnym poziomie.

Do banku trafia więc tylko ta część odsetek, która jest „generowana” przez narzuconą przez bank marżę, stanowiącą faktyczny zysk z udzielonego kredytu. Obecnie marże banków wynoszą około 2% – dla kredytów hipotecznych lub 9-12% – dla kredytów gotówkowych. W przeliczeniu na złotówki daje to około 25 000 złotych z kredytu hipotecznego (100 000zł pożyczone na 20 lat) lub 2000 złotych z kredytu gotówkowego (10 000zł pożyczone na 3 lata).

Dodatkowe koszty kredytów = dodatkowy zysk dla banku

A przecież nie z samej marży bank żyje. Poza nią, spore pieniądze generuje także prowizja za udzielenie kredytu, która wynosi zwykle około 2% – dla kredytów hipotecznych lub 5% – dla kredytów gotówkowych. Dochody banku z tytułu prowizji za udzielenie przykładowych kredytów z poprzedniego akapitu wyniosą zatem odpowiednio 2000zł lub 500zł.

Na czym jeszcze zarabiają banki? Wymieniać można by było długo – rozpatrzenie wniosku o kredyt, spread (w przypadku kredytów walutowych), opłaty za wcześniejszą spłatę czy wydłużenie okresu kredytowania, wycena nieruchomości stanowiącej zabezpieczenie kredytu… i tak dalej i tak dalej. Dodatkowy zysk generują także inne produkty bankowe, sprzedane „przy okazji” udzielania kredytu (tzw. „cross sell” – sprzedaż łączona).

Sumując to wszystko, nietrudno dojść do wniosku, że kredyty to naprawdę świetny interes. Dla banków, rzecz jasna.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *