Historia kredytowa i BIK - co każdy kredytobiorca wiedzieć powinien

Historia kredytowa to jedno z ważniejszych pojęć dla każdego, kto zamierza ubiegać się o kredyt. „Dobra” historia w zasadzie gwarantuje lepsze warunki kredytu i znacznie skraca poszukiwanie banku, który zechce pożyczyć nam pieniądze. I odwrotnie – negatywna historia kredytowa może przysporzyć nam wielu nieprzyjemności i zwyczajnie utrudnić życie. Sprawdźmy zatem co możemy zyskać i co robić, by nie trafić na „czarną listę” BIK.

Biuro Informacji Kredytowej – strażnik rzetelności

Biuro Informacji Kredytowej (BIK) to proste i bardzo skuteczne narzędzie, które ostrzega banki przed nierzetelnymi klientami. Zasada działania organu jest prosta: bierzesz kredyt – trafiasz do BIK. I od tej pory jesteś pod stałą kontrolą, a wszystkie banki mają wgląd do tego, gdzie wziąłeś kredyt, jaki to był kredyt i jak wygląda jego spłata. Biuro Informacji Kredytowej jest więc swego rodzaju ogólnodostępną „bazą danych”, z której mogą korzystać wszystkie banki. To właśnie banki przesyłają do BIK informacje o udzieleniu kredytu i co miesiąc aktualizują stan zadłużenia oraz terminowość spłat rat przez klienta.

Wbrew powszechnej opinii, do BIK trafia każdy kto bierze kredyt, niezależnie od tego, czy spłaca go w terminie. Jeżeli tak jest – nie masz się o co martwić, bo Twoje dane „znikną” z BIK w momencie spłaty całego zadłużenia (chyba, że wyrazisz zgodę na ich dalsze przetwarzanie, co w tej sytuacji warto zrobić). Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy występują opóźnienia w spłacaniu rat.

Jak nie trafić do BIK?

Aby zagościć w BIK na dłużej, wystarczy, że kredytobiorca dopuści się 60-dniowego opóźnienia w spłacie kredytu. Wówczas, bank wysyła informacje, że zamierza „przetwarzać dane osobowe kredytobiorcy bez jego zgody” (oczywiście w Biurze Informacji Kredytowej). Od tego momentu mamy 30 dni na uregulowanie należności – w innym wypadku znajdziemy się na „czarnej liście” BIK.

Co to oznacza? Ni mniej ni więcej niż to, że informacja o nieterminowej spłacie kredytu, będzie dostępna dla banków jeszcze przez 5 lat po spłacie przez nas całego obecnego kredytu. W efekcie, chcąc zaciągnąć w tym czasie kolejny kredyt, będziemy traktowani jako klient „ze złą historią kredytową”. Jak złą? To zależy jak duże były przeterminowane należności, ile trwało opóźnienie oraz jak często powtarzała się ta sytuacja.

Dobra historia kredytowa = lepsze warunki kredytu

Nie trzeba chyba mówić, że posiadanie dobrej historii kredytowej (brak informacji w BIK-u o tym, że w przeszłości mieliśmy problemy w spłacaniu kredytów) niesie za sobą szereg korzyści. Banki traktują takich klientów jako „klientów niskiego ryzyka” i proponują im niższe oprocentowanie, obniżenie opłat i prowizji, a także skrócenie wszystkich procedur kredytowych.

Zła historia kredytowa skutkuje z kolei wydłużeniem czasu rozpatrywania przez bank wniosku o kredyt oraz bardziej restrykcyjną umową kredytową (np. wyższe oprocentowanie, niższa maksymalna kwota kredytu, dodatkowe zabezpieczenia kredytu). W skrajnych przypadkach bank może także odmówić udzielenia kredytu.

Na koniec ważna informacja: w przypadku terminowego spłacania kredytu, warto – już po jego spłaceniu – wyrazić zgodę na dalsze przetrzymywanie „korzystnych” danych w Biurze Informacji Kredytowej. W ten sposób banki będą miały dostęp do naszej dobrej historii kredytowej, co przełoży się na lepsze warunki kredytów w przyszłości.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *