Doradca finansowy – doradca czy sprzedawca?

Doradca finansowy – doradca czy sprzedawca?

Przy zaciąganiu kredytów wielu z nas korzysta z pomocy doradców finansowych. Teoretycznie osoby te posiadają znacznie większą wiedzę z zakresu finansów niż przeciętny kredytobiorca, zatem ich pomoc może być nieoceniona. Szczególnie, że jest darmowa.
Ale to właśnie darmowy system doradztwa finansowego w Polsce jest jego największą… wadą! Brak opłat za „fachową” pomoc sprawia bowiem, że doradcy finansowi nierzadko przypominają raczej sprzedawców produktów finansowych niż doradców. A ich pomoc niekoniecznie musi być fachowa.

System doradztwa finansowego w Polsce

Doradztwo finansowe w Polsce od samego początku jest darmowe dla tych, którzy tego doradztwa potrzebują. Korzystając z usług firmy, która pomaga nam przy zaciąganiu kredytu albo inwestowaniu pieniędzy, nie zapłacimy więc ani grosza. Dla kredytobiorców – na pierwszy rzut oka – to dobrze. Ale czy rzeczywiście?
Doradcy finansowi nie pracują rzecz jasna za darmo. Płacą im banki i inne instytucje finansowe. W przypadku kredytów wygląda to tak, że doradca otrzymuje prowizję za każdego klienta, któremu „doradził” dany bank i który wziął w tym banku kredyt. Problem w tym, że wysokość tej prowizji jest różna, w zależności od banku.
I tak, bank X może zaproponować doradcy – przykładowo – 1,5% od kwoty udzielonego kredytu. Bank Y może okazać się bardziej hojny i ustalić stawkę na poziomie 2,5%. Oczywistym wydaje się więc to, że doradca będzie polecał kredyty w banku Y. Bo po prostu więcej na nich zarobi (a różnica będzie znacząca – 1000zł na każdych 100 000 złotych kredytu).

Doradca czy sprzedawca?

Sytuacja ta sprawia, że wielu doradców finansowych to w rzeczywistości sprzedawcy, których celem jest „wciskanie” klientom tych produktów, które są dla doradcy i jego firmy najbardziej opłacalne. Potwierdza to chociażby system szkolenia doradców, który jest tak naprawdę nauką sprzedaży.
Potwierdza też fakt, że doradcy finansowi to – niestety – bardzo często ludzie „z łapanki”, a nie osoby, które rzeczywiście mają odpowiednią wiedzę i doświadczenie w kwestii kredytów czy finansów. Oczywiście Ci drudzy też się zdarzają, ale generalnie rzecz biorąc, doradcą finansowym może zostać w zasadzie każdy. A chyba nie tak to powinno wyglądać…

Doradztwo = loteria?

Decydując się na pomoc doradcy finansowego, warto zdać sobie z tego wszystkiego sprawę. Możliwe bowiem, że nasz „doradca” wcale nie będzie starał się wybrać najlepszego kredytu dla nas, ale takiego, który przyniesie mu największą prowizję. Możliwe też, że będzie to osoba, która o kredytach wie niewiele więcej od nas (prócz tego, której wyuczyli go na szkoleniach).
Oczywiście możemy też trafić na kogoś, kto faktycznie będzie chciał dla nas jak najlepiej. Póki system doradztwa finansowego w Polsce jest darmowy, nie jest to jednak wcale takie oczywiste. A wobec tego doradcom nie możemy tak do końca ufać.

One Comment
  1. Ja bym chętnie skorzystała z pomocy doradcy kredytowe, ale jak ma być, jak zostało opisane w artykule. Jak mój doradca ma się skupić tylko na swojej prowizji? To nie powinno tak wyglądać, doradca powinien mieć stałą pensję i być w pełni niezależnym, w swojej opinii. Ma nadzieję, że na tym portalu znjadę porównania kredytów gotówkowych? Oraz kart kredytowych? Chciałabym “wymienić” dlatego proszę o szczerą opinię i sumienną analizę.

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *